Jaką shishę wybrać na początek?

Jaką shishę wybrać na początek?

Wielu z Was, podczas wizyt u znajomych lub w barach z shishą, widziało i próbowało pysznych, wspaniale przyrządzonych fajek wodnych, które wytwarzały obfite chmury dymu, dawały czysty smak i długo się paliły, i zapewne zastanawialiście się, jak wygląda proces przygotowania tak udanej sesji. Nie jest to takie proste, a wpływa na to szereg różnych czynników, począwszy od modelu cybucha i fajki, przez rodzaj tytoniu, aż po osobiste umiejętności rozpalania. Jeżeli jesteś nowicjuszem, który chce zacząć przygodę z shishą i szuka porad w kwestii doboru sprzętu dla osiągnięcia jak najlepszych rezultatów przy przyrządzaniu sesji – ten artykuł jest dla Ciebie.

Najważniejszym elementem każdej sesji jest silnik fajki – cybuch. Zazwyczaj te dołączane do zestawów z shishą wykonane są z najtańszych materiałów i nie są w stanie zapewnić pełnowartościowego doświadczenia, tytoń się w nich przypala, a sesje bywają bardzo krótkie i mało satysfakcjonujące. Jeżeli naprawdę zależy nam na paleniu gęstego, smacznego dymu, to warto zainwestować w dobry cybuch, na przykład KS Appo. Jego koszt to ok. 80 zł i oferuje wysoką jakość w stosunku do swojej ceny. Mieszanka gatunkowej gliny i kamionki doskonale trzyma i równomiernie rozprowadza ciepło, dzięki czemu tytoń nie przypali się tak szybko, a dym produkowany w takich warunkach będzie aromatyczny i obfity.

Na tym można by skończyć temat cybucha, powiedzieć, że pakujemy do niego tytoń, nakładamy podziurkowaną folię aluminiową, a na to rozpalone do czerwoności węgielki. Ale nam zależy na osiągnięciu najlepszych możliwych efektów, a pójście na tanie kompromisy zaprowadzą nas najwyżej do zupełnie przeciętnego palenia. Do udanej sesji potrzeba systemu zarządzania ciepłem, które daje nam większą kontrolę nad temperaturą palenia tytoniu, pozwoli zapobiec przypaleniu i znacznie przedłuży doświadczenie. Rolę tę pełnią nakładki na cybuch, działające jak piec, w którym regulujemy ilość ciepła dostarczanego do cybucha. Jest to znacznie bardziej finezyjne niż toporne przekładanie węgielków z folii na talerzyk i z powrotem, i dlatego właśnie to rozwiązanie jest stosowane w wielu barach z shishą. Najlepszym wyborem na start powinien być zamiennik nakładki Kaloud Lotus, którego koszt waha się w okolicach 35 zł.

Do zwiększenia synergii między cybuchem a nakładką potrzebować będziemy pierścień stabilizujący nakładkę, jak KS Ringo w cenie zaledwie 20 zł. To niepozorne akcesorium podwyższa nakładkę względem cybucha, co pozwala na wypełnienie tego drugiego większą ilością tytoniu, a także minimalizuje ryzyko przypalenia. Taki zestaw jest już wystarczający do osiągnięcia bardzo zadowalających efektów za niewielkie pieniądze – nabijamy cybuch tytoniem do górnej krawędzi, a w nakładce umieszczamy dwa rozżarzone węgielki, i jesteśmy o jeden krok bliżej do doświadczenia jak z luksusowego baru z shishą.

Ale moment – powiecie – jakie węgielki i jaki tytoń? Tak, kupno solidnych akcesoriów będzie znaczyło niewiele, jeśli nie dobierzemy odpowiednich składników. Za takie na pewno nie można uznać powszechnych gdzieniegdzie węgli samorozpalających, które reklamuje się krótkim czasem rozpalania, w przeciwieństwie do wysokiej jakości naturalnych węgli kokosowych. Różnica między nimi jest przeogromna, jak między małą fastfoodową budką a restauracją z gwiazdką Michelin. Palenie z użyciem węgli samorozpalających daje szybką, krótką gratyfikację, po której następuje ostry zanik aromatu i gęstości dymu, a całe doświadczenie pozostawia w nas absmak i poczucie żalu.

Dobrej jakości węgle kokosowe z kolei gwarantują długi czas palenia przy wysokiej temperaturze, co pozwoli wyciągnąć z tytoniu maksimum smaku. Są bezwonne, nie psują aromatu sesji i pozostawiają mało popiołu, dzięki czemu przyjemność z korzystania z nich odczujemy nie tylko w trakcie, ale także po paleniu, podczas czyszczenia fajki. Do absolutnej czołówki marek węglowych należy zaliczyć Black Coco’s, ale Tom Cococha z serią Diamond, Cocopalm czy Cocoloco nie odstępują daleko w jakości. Do palenia z nakładką potrzebujemy zaledwie dwóch sztuk, a po godzinie od rozpoczęcia sesji warto wymienić je na nowe, świeżo rozpalone węgielki, aby zachować odpowiednią temperaturę grzania cybucha przez cały czas. Koszt kilograma węgielków to około 25 zł – dostajemy 64 węgielki, co optymalnie powinno przełożyć się na 16 pełnych sesji.

Można pomyśleć, że to wybór tytoniu jest zasadniczą kwestią w przygotowaniu dobrej sesji. Faktycznie – kiedy jesteśmy w barze albo u znajomych, jest to właściwie jedyna opcja, nad którą się zastanawiamy. Kiedy jednak odpowiedzialność za przyrządzenie fajki spoczywa na nas, tytoń staje się zwyczajnie jednym z wielu czynników wpływających na pomyślne doświadczenie. Niestety, w Polsce dostęp do dobrej jakości mieszanek jest utrudniony przez uwarunkowania prawne i ekonomiczne, dlatego polecamy udać się na indywidualne poszukiwania. Najlepszym miejscem do tego są grupy na Facebooku, na których można dostać wysokiej jakości tytonie firm z krajów przodujących w ich produkcji: Niemiec, Rosji i Stanów Zjednoczonych.

Tytoń nie jest jednak jedyną rzeczą, którą możemy wypełnić cybuch. Istnieje wiele znacznie łatwiej dostępnych alternatyw beznikotynowych, do których należą pasty, żele i herbale, możliwe do kupienia w naszym sklepie. Jest to na pewno zdrowszy wybór, ale także charakteryzujący się większą generacją dymu – fakt, który można wykorzystywać przy mieszaniu tych produktów z prawdziwym tytoniem. 50 gram tytoniu kosztuje średnio 35 zł (co powinno starczyć na 2-3 nabicia), z kolei wspomniane wyżej substytuty są z reguły tańsze ze względu na brak akcyzy.

W końcu przejdźmy do tematu właściwej shishy, czyli korpusu z dzbanem, ustnikiem i wężem. Wybór shishy wydaje się być trudny ze względu na ogrom różnych możliwości, szczególnie estetycznych, oferowanych przez firmy z całego świata. Może to trochę przewrotne stwierdzenie, ale wygląd fajki jest równie ważny co jej funkcjonalność. Jest to zazwyczaj największa część całego wrażenia, która jest nie tylko narzędziem, ale również elementem wystroju. Możemy mieć najwygodniejszą shishę świata, ale co z tego, jeżeli jej wygląd nas zupełnie odrzuca? Trzeba docenić udział wszystkich zmysłów w doświadczeniu palenia. Ten wybór jest jednak zupełnie subiektywny i nie mamy w tym względzie żadnych wskazówek.

Możemy z kolei doradzić w kwestii cech funkcjonalnych fajki, na które należy zwracać uwagę przy kupnie. Najważniejszymi właściwościami shishy są wysoka przepustowość – gwarantowana przez szeroką średnicę korpusu oraz rurki zanurzeniowej, wąż silikonowy i ustnik – oraz szczelność obiegu przy stabilnych połączeniach gwintowych lub wciskowych. Fajka o takich atrybutach to gwarancja komfortowego doświadczenia przy obfitych ilościach dymu, a zapłacimy za nią nie mniej niż 250 zł. Wszystkie modele w naszej ofercie to bezpieczny i sprawdzony wybór.

Na koniec wypada wymienić inne akcesoria, które będą niezbędne do przygotowywania i prowadzenia sesji z shishą. Rozpalarka do węgielków przyda się w szczególności osobom, które nie mają dostępu do kuchenki gazowej. Jest to skuteczne rozwiązanie, dzięki któremu odpowiednie rozgrzanie węgli kokosowych zajmie najkrótszy możliwy czas. Nie trzeba przebierać w modelach, a niedroga rozpalarka Esperanza powinna zupełnie wystarczyć do tego celu.

Absolutnie niezbędne są szczypce. Służą do przenoszenia rozżarzonych węgielków i zapobiegają poparzeniom i podpaleniom, które mogłyby wynikać z używania do tego celu mniej precyzyjnego narzędzia. Czasem są one dołączane do fajki wodnej, a takie powinny zupełnie wystarczyć. Innym przydatnym akcesorium jest poker, który, choć został stworzony przede wszystkim do robienia odpowiedniej wielkości dziurek w folii aluminiowej, jest idealny do układania i rozdrabniania tytoniu w cybuchu.

Z takim zestawem możemy zacząć uczyć się przygotowywania sesji, nabijania cybucha i poznawać smaki tytoni i mieszanek beznikotynowych. Pamiętajmy, jeśli nie smakuje nam jakiś smak w shishy, nie oznacza to od razu, że jest niedobry. Każdy ma swoje upodobania i gusta. Najważniejsze jest, by dym nie gryzł i nie dusił. Warto próbować różnych smaków od różnych producentów i pozwolić sobie na eksperymentowanie.

Niech dym będzie z Wami!